O projekcie

Po Adopcji zaczęło się od jednego psa

Jake — żółty kundelek znaleziony przywiązany przy trasie S8. W schronisku czekał 2 miesiące. Dziś śpi na kanapie i ma zdanie na każdy temat. To jego historia uruchomiła cały ten projekt.

Jake, uśmiechnięty żółty kundelek z wywieszonym językiem, na spacerze w wysokiej trawie
Jake dziś — zero śladu po dwóch miesiącach w schronisku.

Kiedy adoptowaliśmy Jake'a, mieliśmy checklisty z internetu, dobre chęci i zero realnego pojęcia, ile to wszystko będzie kosztować i jak będzie wyglądać naprawdę. Część rzeczy kupiliśmy niepotrzebnie. Część — za późno. Największym zaskoczeniem nie były pieniądze, tylko to, jak mało ktokolwiek mówi wprost o pierwszych tygodniach: lękach, docieraniu się, nocach, kiedy pies skomle pod drzwiami.

Jake na spacerze w szelkach, trzymany na smyczy
Pierwsze wspólne spacery.
Jake w kagańcu fizjologicznym i czerwonych szelkach nad wodą
Kaganiec fizjologiczny — element wyprawki, nie kara.

Po Adopcji powstaje, żeby ten etap był mniej przypadkowy dla kolejnych osób. Zaczęliśmy od najprostszej rzeczy — kalkulatora kosztów pierwszego roku — a docelowo budujemy pełny Przewodnik: pierwsze 90 dni.

Nasza misja jest prosta: żeby nikt nie musiał zgadywać tego, czego my musieliśmy się nauczyć na własnych błędach.

Granica, której pilnujemy

Narzędzie organizacyjne, nie porada

Po Adopcji pomaga planować budżet, checklisty i organizację pierwszych miesięcy. To nie jest porada weterynaryjna ani behawioralna — nie stawiamy diagnoz, nie dobieramy dawek, nie zastępujemy specjalisty. Jeśli coś niepokojącego dzieje się ze zdrowiem psa — jedź do weterynarza. Przy problemach z zachowaniem — behawiorysta. Zawsze.

Jake śpiący na kanapie wśród pluszaków
Dziś śpi na kanapie i ma zdanie na każdy temat.

Chcesz wiedzieć, gdy ruszymy?

Zostaw e-mail — dostaniesz dostęp przedpremierowy do Przewodnika: pierwsze 90 dni, gdy tylko będzie gotowy.