Szczęśliwie okazuje się, że temat rodzicielstwa zastępczego może być interesujący dla polityków nie tylko w kontekście tworzenia czy zmieniania ustaw – 6 czerwca 2017 roku w sejmie odbyła się debata mająca na celu przybliżenie istoty sprawy.

Mam wrażenie, że debata która odbyła się w sejmie, była przede wszystkim okazją do wysłuchania głosów praktyków. Spotkali się tam wszyscy – zarówno rodzice zastępczy i adopcyjni, jak i przedstawiciele PCPR-ów, MoPR-ów i innych instytucji.

Cieszył fakt, że podawano dużo przykładów pozytywnych w zakresie współpracy organów samorządowych z rodzinami zastępczymi. Jednak nie zabrakło też negatywnych historii, gdzie biurokracja i urzędnicza bezduszność utrudniała utworzenie rodziny zastępczej dla oczekujących już dzieci. Albo bardziej drastycznych, gdzie pojawiła się przemoc wobec dzieci w rodzinie zastępczej. Konkluzja jest chyba jedna – w procesie zapewniania opieki zastępczej dla dzieci niesłychanie ważny jest czynnik ludzki. Jest to również ten element procesu, który najtrudniej ubrać w konkretne ramy procedur i ustaw.

Przecież zarówno te dobre przykłady, jak i te negatywne wydarzyły się przy tym samym ustawodawstwie i procedurach. Cieszę się, że taka debata została zorganizowana, jej przebieg można odsłuchać tutaj (zlinkować z… podam jak znajdę 😉